Strony

sobota, 7 stycznia 2012

słońce w zimie czyli Dymarki 2011 ...

... o tym, że Dymarki Świętokrzyskie to wspaniała impreza plenerowa już pisałam - tutaj - i zdania nie zmieniłam ... zachwyca nadal i to coraz bardziej ... teraz to już żywa lekcja historii ... udało się na małym skrawku ziemi świętokrzyskiej zbudować wehikuł czasu i tym samym przenieść nas te 2000 lat wstecz  ... teraz to już nie tylko wspaniała impreza plenerowa ale festyn archeologiczny prezentujący starożytne hutnictwo na tle ówczesnego sposobu życia na ziemiach  polskich ... to twarzą w twarz z Barbarzyńcami i Rzymianami z okresu rzymskiego a jednak dziś ...

... w pięknych plenerach malowniczej Nowej Słupi stanęła wioska ... w niej z dbałością o detale odtworzono kawałek historii ... każdy dom ... zabudowanie ... naczynie ... mebel  choć istnieją od niedawna legitymują się kilkoma tysiącami lat w metryce ... strzecha ... drewniane bale ... miech kowalski ... gliniane naczynia ... piękne lniane suknie na uroczych barbarzyńskich i rzymskich niewiastach ... a brzydsza płeć ... no cóż panowie też pokazali :) ...legioniści i ich lśniące zbroje ... i dzielni barbarzyńcy ... i weseli i dowcipni gladiatorzy ... było na co popatrzeć :))) ... wioska stanęła konkretnie to nie atrapa ... tylko konkretnie jak to na ziemiach polskich :))) nie wiadomo co dalej z tak zacnym kawałkiem starożytnego dobra począć ... bo udzielać audiencji dla tambylców raz w roku przez kilka dni to profanacja ...

... o piecach hutniczych i tym miejscu będącym żelazną :) (ups:) tak to nazwijmy .. ) potęgą publikacji jest wiele ... u mnie kilka zdjęć ... ale najlepiej zobaczyć to na żywo :) ...

... takich wież Europa ma 3 ... jedna jest u nas ... w świętokrzyskim ... :) ... 











najmłodszy rzymianin pomimo gorąca i tłumu odwiedzających tryskał energią :) ... 

... pajda chleba :) ... zostawiona jakby specjalnie do zdjęcia ...



... i mały Rzym ... dziś "cywile" :) ...


... dla śniadych i ciemnowłosych rzymianek jasne włosy to było coś z pogranicza marzeń ... dlatego niezaprzeczalny atrybut piękna - peruka - zwykle była z pięknych płowych włosów ... niewolnic ... i te niesamowite mieszanki zapachów ... och ... :) ... 




... to tylko mały fragment ... ale będzie ciąg dalszy ... :) ...
                                                                 

sobota, 31 grudnia 2011

2012 ...

 ... mija kolejny rok ... był pełen przeżyć i wydarzeń ... dobrych i :) mniej dobrych ... nowe przyjaźnie ... ważne decyzje i zmiany ... stare zobowiązania ... czyli zwyczajne życie :))) ... następny będzie mieszaniną tego samego i podobnego jak to w życiu gdy mija dzień za dniem ... serdecznie życzę Wszystkim aby było w nim jak najwięcej uśmiechu ... szczęścia i zdrowia ... 





tak było w tym, który żegnam :) ...

czwartek, 29 grudnia 2011

celebrowanie chwili ...

... przeczytałam kiedyś, że życie jest jak butelka dobrego wina - to czy postawimy ją na półce zerknąwszy tylko na etykietę czy postanowimy otworzyć :) i poczuć smak i zapach to już tylko nasze widzimisię :) ... świąteczna niespieszna i wyjątkowa atmosfera skłoniła mnie  a konkretnie mój umysł do roztrząsania tegoż tematu ... bo móc tak celebrować każdy dzień ... to przesada ? ... zarozumiałość wobec życia ? czy tylko zaopiekowanie się przemijającym obok czasem ...? :) ... 

każdego dnia czas przepływa nam przez palce ... wielu rzeczy - bo z litości dla siebie nie wspomnę o tych wielu niezauważonych osobach - nie dostrzegamy ... w zasadzie bez specjalnego powodu ... nie ... powód jest tzw brak czasu :) ... najsilniejsza i stabilniejsza od czegokolwiek zdobycz naszej cywilizacji :) ... a gdyby tak sobie pocelebrować ... przeżyć mijane chwile ... nadać im znaczenie ... hmm???:) ... pomijam grzmienie psychologów, którzy w takim właśnie braniu się za bary z życiem widzą szansę rozwoju osobistego ... dobra to brzmi zbyt poważnie ale dla własnej radości i satysfakcji ... po prostu robiąc coś mieć świadomość co to ... rozmawiając z przyjaciółką słuchać i wiedzieć o czym ona mówi ... pić kawę i pozwolić sobie na świadome wdychanie jej aromatu ... na odważne bycie sobie z samą sobą wbrew temu wszystkiemu co frywolnie zostawiliśmy na chwilę potem :) ... hm ... być czasami jak Scarlet O'Hara i "pomysleć o tym jutro" :) dla nas jutro to sekunda po tym jak obejrzymy dno filiżanki :)  ... no właśnie tylko śliczna Scarlet była damą i taki luksus celebrowania siebie miała we krwi :) ... 

... tak pokrętnie mi wyszło, że ta cała celebracja to wysiłek :) ... ale warto dla siebie ... dla niego ... dla nich :) ... choć kombinowałam leniąc się na kanapie to ten kwadrans musiałam sobie wywalczyć ... bo piesa atakowała mnie kilka razy (w końcu oddałam paluszki i piesa znikła:) ) ... bo małż miał niecierpiące zwłoki sprawy ... nic z tego trafił akurat na moją celebrację siebie więc audiencji nie było ... teraz kończę i łaskawie pocelebruję jego widzimisię ... chyba, że trafię na focha :) ... 












:) a teraz najważniejsze ... kiedyś jak mamrotałam sobie o tym jak to ja widzę święta w widzimisię swoim dotarłam do bożonarodzeniowego poranka ... i do fotela w którym to usadzona wygodnie w pidżamce pije sobie kakało i słucham kolęd ... i jest taki mały ... wspaniały duszek który mnie wysłuchał i choć dzieli nas ocean to właśnie Basia stworzyła mi część tego małego raju którego tak chciałam :) ... Baśka jesteś niesamowita właśnie dlatego,że słuchasz i w tym co ktoś mówi bezbłędnie odnajdujesz to czego potrzeba ... te świąteczne papucie ( i inne inszości też) :) ... ale ciaputki nade wzystko ...  dały mi strasznie dużą frajdę bo tego chciałam ... teraz chcę umieć tak słuchać innych jak Ty :) ... wielki buziak (no nie będę ukrywać ... podziwiam ... kocham i zazdraszczam takiej finezji ) ... 

:) kolejne najważniejsze to podziękowania dla Was wszystkich, którzy bywacie ... czytacie ... dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne ... 

,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, i zmykam bo foch murowany ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

sobota, 24 grudnia 2011

Kochani :) ...


W Dzień Bożego Narodzenia

Wszystko jest, jak przed rokiem:
na szybach srebrne kwiaty
i ten sam obraz w ramach okien;
świat biały, jak opłatek...

Będzie wilia! - Uśmiechną się ludzie,
do świątecznej zasiądą wieczerzy -
błogosławiony grudzień!...
"W żłobie leży - któż pobieży..."

Pomyśl: na cudzej ziemi wśród obcych,
tacy jak ty młodzi chłopcy
i małe dziewczęta
zaśpiewają tę samą kolędę.

Pamiętaj: będą
ludzie smutni, opuszczeni,
niepotrzebni nikomu -
i nikt z nimi słowa nie zamieni,
nie zaprosi do swego domu...

Weź do ręki biały opłatek,
choćbyś nawet nie miał go z kim dzielić -
i życz szczęścia całemu światu;
niech się wszystkie serca rozweselą!...
Zdzisław Kunstman



... już niebawem wypatrzymy pierwszą gwiazdkę ... 
... rok oczekiwania ... miesiąc przygotowań i ta ostatnia prosta w kuchni :) doczekają finału ...
... niech będzie najpiękniejszy z możliwych ... 
... pełen miłości ... ciepła ... spokoju ... i wiary w to, że tak będzie zawsze :) ...
Iza 

Related Posts with Thumbnails